Pokazywanie postów oznaczonych etykietą instrukcje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą instrukcje. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Zróbmy sobie śnieg!

Kiedy nadejdzie ta zima? Kiedy ulepimy bałwana? Dzieci nie mogą się już doczekać zabaw na śniegu, postanowiłam więc wyjść naprzeciw tym potrzebom :) Dzisiaj Żaczki na tablicy zadań znalazły następujące zadanie:
Wprawione już w pracy z instrukcją, nie miały trudności ze zrozumieniem, na czym polega zadanie. Ochoczo zabrały się do pracy. Najpierw należało do miski wycisnąć piankę do golenia, a następnie wymieszać ją z sodą oczyszczoną.
Dzieci współpracowały, równo dzieląc się obowiązkami. Nie była potrzebna żadna moja ingerencja - dzieci same przekazywały sobie opakowanie pianki do wyciskania, wsypywały sodę, nawet mieszanie odbywało się na zmianę :)

Później nadszedł czas na formowanie kulek.
Tutaj też nastąpił spontaniczny podział obowiązków. Zdecydowano, że bałwanek będzie składał się z pięciu kulek - każde obecne dziecko robiło jedną. Pojawiła się co prawda mała różnica zdań na temat tego, kto robi głowę. Konflikt rozwiązano jednak samodzielnie - grupa uznała, że głowa powinna być zrobiona z najmniejszej kulki i właśnie taka została wybrana na głowę.
Początkowo bałwanek Żaczków wyglądał tak:
 Później jednak uruchomiła się jeszcze większa kreatywność dzieci i ostatecznie dzieło prezentuje się następująco:
Zadanie to było okazją przede wszystkim do spróbowania wspólnej pracy nad osiągnięciem jednego celu. Dzieci musiały podejmować wspólne decyzje, negocjować, przedstawiać na forum własne pomysły, szukać kompromisów, rozstrzygać pojawiające się spory. To bardzo ważne umiejętności! 
O tym, że zadanie skończyło się sukcesem świadczy nie tylko stojący w sali bałwanek, ale też pięć uśmiechów na tablicy, na której dzieci samodzielnie oceniają swoje samopoczucie podczas wykonywania zadania.
Na zakończenie dzieci wpadły na pomysł, że chciałyby zobaczyć, jak ten "śnieg" wygląda pod mikroskopem. Przygotowały więc samodzielnie preparaty i dokonały obserwacji. "Jak kamyczki" - orzekły jednogłośnie.


Następnie zabrały się za tworzenie kolejnych preparatów - obejrzały pod mikroskopem liść, włos, papier i skórkę z ziarna fasoli :)
Dzieci wykazują niesamowitą wręcz ciekawość świata!

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Ile zjadasz cukru?

Zdrowe odżywianie się to temat obecnie bardzo na czasie. Dzieci zazwyczaj wiedzą o tym, że jedzenie dużej liczby słodyczy jest niezdrowe. My rozmawialiśmy też o tym, jak ważne jest, by dieta była różnorodna, by jeść pieczywo pełnoziarniste, kasze, warzywa, owoce, nabiał. Mówiliśmy sobie też o tym, że zbyt duża ilość cukru źle wpływa na nasz organizm.
Chciałam też uświadomić dzieciom, że cukier jest nie tylko w słodyczach. Do tego niektóre produkty zawierają go naprawdę dużo!
W tym celu znów dzieci pracowały z instrukcją - jednym z narzędzi stosowanych podczas pracy zgodnie z pedagogiką Planu Daltońskiego.
Dzieci z zainteresowaniem przystąpiły do wykonania zadania. Oczywiście najbardziej ciekawiło ich, co jest w zamkniętej kopercie :)

Dzieci nasypały do każdego z kubeczków odpowiednią liczbę łyżeczek cukru - zgodnie z instrukcją, a następnie sięgnęły po kopertę. Znajdowała się w niej następująca informacja:
Dzieci przyjęły informację o zawartości cukru z bardzo dużym zaskoczeniem.  Widok kubka wypełnionego cukrem wcale nie zachęcał ich do jedzenia!

Liczba łyżeczek wskazana została orientacyjnie, na podstawie danych producentów zawartych na etykietach.

poniedziałek, 21 listopada 2016

Co z tego powstanie? Czyli eksperymenty z wykorzystaniem instrukcji.

Dzieci na tablicy zadań w ubiegłym tygodniu znalazły taką instrukcję:
Jest to oczywiście klasyczny eksperyment, wykonywany chyba we wszystkich szkołach, którego efektem jest powstanie kryształów soli. Dzieci zabrały się do jego wykonywania zupełnie samodzielnie, posługując się jedynie obrazkową instrukcją. O korzyściach i potrzebie wdrażania dzieci do tego rodzaju samodzielnej pracy pisałam już tutaj.
Dzieci zabrały się do pracy.
Poradziły sobie z odczytaniem instrukcji, choć niekiedy potrzebna była koleżeńska pomoc. Miały jednak dużą satysfakcję z tego, że kryształki soli, które zaczęły się po kilku dniach tworzyć, były efektem ich pracy, a nie "prowadzenia za rękę" nauczyciela. Współcześnie nauka coraz częściej polega na umiejętności samodzielnego poszukiwania informacji, rozumienia ich i wdrażania. Im wcześniej dzieci nabędą te umiejętności, tym łatwiej będzie im funkcjonować w ciągle zmieniającym się świecie.
A tak po kilku dniach wygląda efekt pracy Żaczków:


wtorek, 15 listopada 2016

Praca z instrukcjami

Jednym z filarów pracy zgodnie z pedagogiką Planu Daltońskiego jest rozwijanie u dzieci samodzielności. Celowo nie piszę "kształcenie", ponieważ mogłoby to sugerować, że jest to cecha, w którą dzieci dopiero trzeba wyposażyć. Tak jednak nie jest, dzieci są z natury samodzielne. Niestety, zdarza się jednak, że dorośli o tym nie pamiętają lub wręcz tłamszą tą cechę - w imię źle rozumianego bezpieczeństwa, czy oszczędności czasu.
Dzieci już od najmłodszych lat mają potrzebę samodzielnego wykonywania różnych czynności. "Ja sama!", "Ja sam!" - rodzice kilkulatków słyszą to nieustannie. Nic dziwnego, zgodnie z teorią rozwoju psychospołecznego to czas kształtowania autonomii dzieci. Warto więc stwarzać im jak najwięcej okazji do samodzielnego "próbowania siebie".
Jedną z metod jest samodzielna praca z instrukcjami. Żaczki znajdują je na tablicy zadań. Tak wyglądała instrukcja do zbudowania szkieletu człowieka (a tutaj pisałam o jej wykonaniu):

A tutaj instrukcja dotycząca wykonania eksperymentu, w którym mają powstać kryształki soli.

Każda instrukcja zawiera informację o materiałach, jakie są niezbędne do wykonania zadania, a także o procedurze, którą należy stosować, by osiągnąć zamierzony cel.
To, co najważniejsze - dzieci pracują z instrukcjami samodzielnie. Najlepiej najpierw przy świetle czerwonym przez kilka minut (próba samodzielnego zrozumienia, znalezienia rozwiązania), a następnie przy świetle żółtym, gdy  aktywizuje się pomoc koleżeńska.
Dzieci radzą sobie bardzo dobrze z pracą samodzielną, choć - trzeba to przyznać - zdarza się im pytać mnie, czy robią dobrze. Na dłoń zakładam wtedy Gryzka i mówię "Pani nie ma, jestem ja. Nie znam się za bardzo na tym, co robisz. A robisz tak jak w instrukcji?" :) Celem jest zachęcenie dzieci po pierwsze do samodzielnego myślenia, po drugie do brania odpowiedzialności za efekty swojej pracy, a po trzecie do współpracy koleżeńskiej i wzajemnej pomocy. 
Rola nauczyciela polega przede wszystkim na odpowiednim i zrozumiałym dla dzieci przygotowaniu instrukcji. Wymaga to zastanowienia, przyjęcia perspektywy dziecka. Gdy dzieci zaczynają wykonywać zadanie, szybko "wychodzą" słabe punkty instrukcji! Dużo samozaparcia wymaga też powstrzymanie nawyku podpowiadania...Jednak widzę już z obserwacji, że rozwiązania, do których dzieci dochodzą samodzielnie, są dużo bardziej trwałe i lepiej przez nie zapamiętywane niż gotowe podsunięte przez nauczyciela.

Umiejętność odczytywania instrukcji, samodzielnego wyciągania wniosków, wyszukiwania informacji to jedne z najważniejszych wyzwań, jakie stoją przed współczesną edukacją. Coraz więcej mówi się o tym, że we współczesnym świecie nie nauka pamięciowa, a właśnie biegłość w wyszukiwaniu informacji jest kluczowa dla osiągnięcia szeroko rozumianego sukcesu.